<
>

Category Archive: Bez kategorii

  • Polski mistrz świata zakończył karierę! „Ambicja podpowiadała, żebym wrócił”

    Leave a Comment

    Marcin Możdżonek zakończył karierę sportową. 35-letni siatkarz występował ostatnio w Asseco Resovii Rzeszów.

    Marcin Możdżonek to jeden z najbardziej utytułowanych polskich siatkarzy ostatnich lat. W klubowej karierze w kraju występował kolejno w AZS-ie Olsztyn, Skrze Bełchatów, ZAKS-ie Kędzierzyn-Koźle, Cuprum Lubin oraz Asseco Resovii. Z trzema pierwszymi klubami zdobył po trzy złote, srebrne i brązowe medale mistrzostw Polski. Możdżonek pięciokrotnie sięgał też po Puchar Polski. W międzyczasie środkowy występował też w tureckim Halkbanku.

    Możdżonek święcił też wielkie triumfy z narodową reprezentacją. W narodowych barwach zawodnik zdobył mistrzostwo świata (2014), mistrzostwo (2009) i brązowy medal mistrzostw Europy (2011), złoto (2012) i brąz (2011) Ligi Światowej oraz srebro (2011) i brąz (2015) Pucharu Świata.

    Teraz jednak 35-letni zawodnik zdecydował się na zakończenie kariery. – Zrobiłem sobie bilans zysków i strat, porządnie wszystko przemyślałem i wyszło na to, że czas zawiesić buty na kołku. Mam już 35 lat, za sobą wiele lat kariery. Ambicja podpowiadała mi, żeby jeszcze spróbować wrócić na boisko, ale młodszy już nie będę, a zdrowie też nie to – powiedział zawodnik w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”.

  • Znamy pierwszego rywala reprezentacji Polski kobiet!

    Leave a Comment
    Polski Związek Piłki Siatkowej i Wałbrzyskie Centrum Sportowo-Rekreacyjne AQUA-ZDRÓJ Spółka z o.o. informują, że pierwsze oficjalne mecze siatkarskiej reprezentacji Polski kobiet odbędą się 30 czerwca i 1 lipca w hali Centrum Aktywnego Wypoczynku w Wałbrzychu. Rywalem Biało-Czerwonych będzie reprezentacja Czech.
  • Najpierw dwumecz, później turniej – z kim i kiedy zagrają polscy siatkarze?

    Leave a Comment

    Rosjanie i Serbowie bardzo chcą, ale w sierpniu. A Vital Heynen godzi się na cztery mecze reprezentacji Polski, ale w lipcu. Z kim zmierzą się w tym roku nasi mistrzowie świata?
    Chcemy pod koniec lipca rozegrać cztery mecze towarzyskie. Jest to uzgodnione z trenerem Vitalem Heynenem i siatkarzami. Robimy to dla naszych kibiców, dla naszych sponsorów. Mecze na pewno będą transmitowane. Nie wiemy jeszcze, czy zostaną rozegrane z udziałem publiczności – powiedział prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Jacek Kasprzyk, cytowany przez oficjalną stronę federacji.

    To wypowiedź z piątku, ze Spały. Tego dnia Kasprzyk odwiedził reprezentację przebywającą na zgrupowaniu w Centralnym Ośrodku Sportu. Kadra już wie, z kim najpewniej się zmierzy. Ale PZPS oficjalnie jeszcze niczego nie ogłasza, bo sytuacja wciąż jest dynamiczna.

    Najpierw Niemcy, później Estonia i Finlandia?

    Wiadomo, że pierwsze zgrupowanie reprezentacji w Spale potrwa do 11 czerwca, a drugie 19-osobowa kadra ma zaplanowane na dni 29 czerwca – 11 lipca. Dopiero po nim odbędą się mecze. PZPS w tym momencie rozmawia z polskimi miastami, w których kadra mogłaby zagrać. Ciągle trwają też rozmowy z naszymi potencjalnymi rywalami. Najpewniej od 27 do 29 lipca na turniej do Polski przyjadą Finlandia i Estonia. W ramach turnieju każdy miałby zagrać z każdym. Mielibyśmy więc dwa mecze. Wcześniej, przed turniejem, chcemy zaprosić do siebie inną reprezentację na dwumecz. Prawdopodobnie przyjadą do nas Niemcy. W rozmowy z nimi zaangażowany jest Heynen, który kilka lat temu prowadził niemiecką kadrę i zdobył z nią brąz MŚ 2014. – Rozmowy z nimi są bardzo poważne. Z różnych powodów: kontaktów Vitala, ale też na przykład ze względu na odległości, bo łatwiej pokonać jedną granicę niż cztery. Im z Berlina do Warszawy łatwo byłoby przyjechać. Pięć godzin i są na miejscu – słyszymy nieoficjalnie od ludzi zaangażowanych w znalezienie rywali dla polskich siatkarzy.

    Rosjanie nie mieliby szans i mieliby kontuzje

    Do niedawna z nieoficjalnych rozmów wynikało, że bardzo chcą z nami grać Rosjanie i Serbowie. – Nic się nie zmieniło, jeśli chodzi o ich chęci. Ale tu problemem jest termin, bo oni chcą się spotkać dopiero pod koniec sierpnia. To już jest dla nas nie do zrobienia. Michał Kubiak już wtedy będzie w Japonii, inni też się rozjadą po swoich klubach, między innymi rosyjskich – słyszymy teraz.

    Rosjanie rzeczywiście nie mogą zagrać meczów pod koniec lipca, skoro o ponad miesiąc później niż Polacy zaczną treningi. Oni pierwsze zgrupowanie mają zaplanowane dopiero na początek lipca. Już nawet nie chodzi o to, że szanse w meczach Polska – Rosja byłyby nierówne. Przede wszystkich dla rosyjskich siatkarzy zbyt szybkie granie byłoby bardzo niebezpieczne. Nasi zawodnicy trenują w Spale już od kilku dni, a jeśli skaczą, to tylko na piasku, co nie obciąża stawów tak jak skakanie w hali. Heynen bardzo ostrożnie pracuje ze swoimi ludźmi, widząc, jakie braki mają po długiej przerwie od gry i treningu spowodowanej przez koronawirusa.

    Mnóstwo interesów do pogodzenia

    Heynen i siatkarze wiedzą, że grać można tylko w rozsądnych terminach. A z naszego punktu widzenia takim jest jedynie końcówka lipca. Później będzie za późno. Już i tak przed dwumeczem z (prawdopodobnie) Niemcami oraz turniejem z (znów trzeba dodać „prawdopodobnie) Finami i Estończykami trudno będzie zorganizować krótkie zgrupowanie kadry. A dwu-, trzydniowe spotkanie poprzedzające mecze będzie konieczne.

    – Organizując mecze trzeba pogodzić interesy sponsorów, mediów, klubów, zawodników, trenerów. W końcówce lipca siatkarze będą już pracowali w swoich klubach, trenerzy też – słyszymy od osób dopinających wszystkie szczegóły. – Cały czas musimy też pamiętać, że najważniejsze są względy bezpieczeństwa. Od Heynena i siatkarzy mamy zgodę na zorganizowanie czterech meczów, ale jeśli koronawirus jednak nie pozwoli, to na siłę absolutnie nic nie zrobimy – dostajemy zapewnienie.

  • Oficjalnie: Mariusz Wlazły ma nowy klub! Wraca legendarny duet reprezentacji Polski!

    Leave a Comment

    Legenda reprezentacji Polski i PGE Skry Bełchatów zagra w nowym klubie. Mariusz Wlazły został oficjalnie zaprezentowany jako zawodnik Trefla Gdańsk. W drużynie zagra także Mateusz Mika.
    Mariusz Wlazły odejście z PGE Skry Bełchatów ogłosił już w marcu. Atakujący grał tam przez 17 lat. Przyznawał, że prowadził rozmowy z trenerem gdańszczan Michałem Winiarskim, ale przyszłość siatkarza do tej pory nie była bliżej znana. Kontrakt Wlazłego będzie obowiązywał od 1 lipca przez jeden sezon.

    Mariusz Wlazły zawodnikiem Trefla Gdańsk. Do klubu wraca też Mateusz Mika

    – Nie mogę zaprzeczyć, że prowadziłem rozmowy z klubem z Gdańska. Tak jak powiedział Michał, jesteśmy w trudnym czasie i wszystkie kluby muszą najpierw określić swe przyszłoroczne budżety – mówił w jednym z kwietniowych programów „#7strefa” Polsatu Sport Mariusz Wlazły.
    Teraz jest już pewne, że Wlazły dołączy do drużyny Winiarskiego. Klub w czwartek ogłosił także, że zagra w nim przyjmujący Mateusz Mika, z którym 36-latek zdobywał mistrzostwo świata w 2014 roku w barwach reprezentacji Polski.

  • Najlepsza drużyna XXI w. PlusLigi wybrana! Legenda reprezentacji najlepszym zawodnikiem

    Leave a Comment

    Mariusz Wlazły został wybrany najlepszym zawodnikiem w dwudziestoletniej historii Polskiej Ligi Siatkówki. W głosowaniu brali udział kibice, którzy wybrali także najlepszą drużynę 20-lecia oraz najlepszego trenera.

    Minęło 20 lat ligi zawodowej, więc chcieliśmy przypomnieć sobie najlepszych zawodników, którzy występowali w naszych klubach i wybrać tych najbardziej wybitnych. Dość powiedzieć, że choć do każdego miejsca w drużynie 20-lecia kandydowało aż pięciu graczy, to już sam wybór kandydatów był bardzo trudny. To pokazało nam, jak wyśmienitych graczy mieliśmy szansę podziwiać na boiskach PlusLigi – mówi prezes Polskiej Ligi Siatkówki S.A. Paweł Zagumny, a także jeden z laureatów plebiscytu.

    Drużyna 20-lecia PlusLigi wybrana!

    W sumie do drużyny 20-lecia kandydowało po dziesięciu atakujących, rozgrywających i libero oraz po dwudziestu przyjmujących i środkowych. Do drużyny 20-lecia kibice mieli wybrać dwóch rozgrywających, dwóch atakujących, dwóch libero, czterech przyjmujących i czterech środkowych. Ponadto spośród wszystkich kandydatów wybierali MVP 20-lecia. Fani wybierali również najlepszego trenera, którym został Andrea Anastasi.

    Mariusz Wlazły najlepszym zawodnikiem. Wygrał z ogromną przewagą!

    Najwięcej głosów w wyborach najlepszego gracza dwudziestolecia w Polskiej Lidze Siatkówki – 44 procent – zebrał wieloletni atakujący PGE Skry Bełchatów, Mariusz Wlazły. Kolejni w tej klasyfikacji byli Michał Winiarski (7 procent), Paweł Zagumny (6 procent) i Sebastian Świderski (5 procent).

    Wlazły został też oczywiście uznany najlepszym atakującym 20-lecia. Siatkarza PGE Skry w swojej drużynie widziało aż 85 procent głosujących w portalu www.plusliga.pl. Najlepszym rozgrywającym został Paweł Zagumny (75 procent), najlepszym libero Paweł Zatorski (73 procent), najlepszym środkowym Piotr Nowakowski (67 procent), a najlepszym przyjmującym Michał Winiarski (76 procent).

    Ponadto w drużynie marzeń znaleźli się rozgrywający Benjamin Toniutti, atakujący Gyorgy Grozer, libero Krzysztof Ignaczak, środkowi Srećko Lisinac, Karol Kłos i Arkadiusz Gołaś oraz przyjmujący Michał Kubiak, Bartosz Kurek i Stephane Antiga. Tu trzeba wyjaśnić, że choć Kurek w ostatnich latach występuje jako atakujący, to w plebiscycie kandydował jako przyjmujący, bo większość lat w PlusLidze spędził właśnie na tej pozycji.

    36 procent biorących udział w plebiscycie kibiców szukając trenera dla tej wyśmienitej drużyny, wskazało na Andreę Anastasiego. Włoch wygrał zdecydowanie z grona dziesięciu konkurentów.

Tabela

Ładowanie...

Terminarz

Już wkrótce!

Terminarz będzie dostępny po rozpoczęciu sezonu 2020/21